Masz pytanie?

Podsumowanie drugiej edycji PODRÓŻUJĄCYCH KOLCZYKÓW

2020-11-15 14:13

Druga podróż szalonych kolczyków

 

Jasamira, czyli Izabela Sławińska, to artystka z podpoznańskiego Grzebieniska, która wciąż, niezmiennie podąża za swoimi marzeniami. Pierwszym było założenie własnej pracowni biżuterii sutaszowej i zostanie jej projektantką. Kolejne – mniejsze i większe – spełniała tak długo – aż na drodze stanęło wyzwanie – podróże po świecie. W taką podróż w 2018 r. wysłała pierwszą parę Podróżujących Kolczyków, a podróż i spełnianie marzeń trwają nawet teraz, mimo trudności związanych z pandemią. Czas na podsumowanie II Edycji podróżujących Kolczyków Jasamiry.

 

 

Podróż trwa od 2018 r.

 

Jesienią dwa lata temu projektantka zaprosiła chętne panie do spełnienia swojego marzenia – czyli podróży po świecie. Liczne obowiązki artystki uniemożliwiają jej takie wojaże, ale jej kolczyki, w których zawsze znajdzie się cząstka jej serca, mogą śmiało ruszać w świat.  Zabawa polegała na tym, że dwie pary identycznych, specjalnie na ten cel zaprojektowanych i stworzonych kolczyków od października 2018 r. do maja 2019 r. podróżowały po Polsce i po świecie do wybranych uczestniczek w pocztowej paczce. U każdej z pań kolczyki zostawały na cały tydzień – wspólnie z ich tymczasową właścicielką oglądały Polskę i świat, co kobiety uwieczniały na fotografiach. I Edycja Podróżujących Kolczyków zakończyła się wielkim medialnym sukcesem i profesjonalną sesją zdjęciową dla tej z uczestniczek, która w oczach internautek pokazała najpiękniejszy zakątek świata w świetnej stylizacji i na pięknej fotografii.

 

Na tym podróże Jasamiry się nie skończyły – kolejne działo utalentowanej artystki wyruszyło w podróż 20 października 2019 r., a jak wiemy, droga przed nim okazała się niezwykle trudna.

 

Przez wichry, śniegi i pandemie

 

II Edycja Podróżujących Kolczyków trwała od października 2019 r. do maja 2020 r. W marcu świat został sparaliżowany przez pandemię koronawirusa, ale kolczyków to nie zatrzymało. Zaszły natomiast pewne zmiany. Kolczyki i cała przesyłka zawierająca nie tylko biżuterię, ale i dziennik podróży wraz z pamiątkami miały obowiązkowe przystanki na kwarantannę. Ponadto nie wszystkie plany związane z odwiedzeniem ciekawych miejsc i zrobieniem fotografii w unikatowych lokalizacjach, mogły dojść do skutku. Dla jednej z wybranych do udziału w akcji chętnych udział stał się wręcz niemożliwy.

 

Jaka była droga kolczyków? Tym razem podróżowała tylko jedna para. Odwiedziła ona 7 miejsc w Polsce oraz 5 za granicami naszego kraju. Pierwsza kolczyki nosiła Iza z Poznania, która zabrała je do kultowego Starego Browaru i na najwyższe piętro poznańskich wieżowców. Kamila z Bielska-Białej miała za to rozmach – kolczyki pojechały z nią na wakacje do Turynu, gdzie wiodły światowe życie na wystawach, w winiarniach i muzeach, a następnie w delegację na targi tkanin do Warszawy. Stamtąd kolczyki Jasamiry pojechały do Oli z niemieckiej Klein-Gerau i mokły niemiłosiernie podczas wycieczki do Frankfurtu nad Menem. Spokojnie – przetrwały to bez szwanku. Po powrocie do Polski biżuteria dodawała odwagi i sił Anecie z Cybinki, której synek miał akurat wypadek. Za to rok 2020 kolczyki otwarły z przytupem… z zimna, bo zawędrowały wraz z Joanną do Laponii, skąd pochodzą piękne zdjęcia z reniferami. Stamtąd pomknęły do małopolskiej Czermnej – Agata, ich ówczesna „właścicielka” – barwnie opisuje w pamiętniku ich wizytę na próbie ludowej kapeli, na przedstawieniu i na spacerze w Parku Krajobrazowym Pasma Brzanki. Kolczyki nadal wiodły sielskie rzycie w Małopolsce – z  Lidką ze wsi Siary – zwiedzały skanseny, muzea i zabytkowe kościoły. Na początku marca zaś dotarły do Madrytu, gdzie budziły powszechny zachwyt na uszach Ani wśród hiszpanek. Następnie trafiły w sam środek pandemicznych zawirowań w ręce Kasi mieszkającej w Wielkiej Brytanii w Doncaster w hrabstwie Yorkshire, której życie stanęło do góry nogami po pojawieniu się jej cudu – córeczki Jaśminki. Wszystkie plany podróży musiały przez niebezpieczeństwo zachorowania, ulec zmianie, ale przynajmniej kolczyki zaznały wizyt na popołudniowych herbatkach i  wizytę na torze wyścigów konnych. W smutnym kwietniu 2020 r. kolczyki rozjaśniały dni  Marcie z Nadolic podczas lockdownu. Biżuteria zaznała uroków slow life – piekła ciasta i budowała babki z piasku. Kolczyki, nim wróciły do podpoznańskiej pracowni Jasamiry, odwiedziły jeszcze wraz z Marzeną majową Warszawę i jej piękną, zalaną słońcem Starówkę.

 

Medialny szum, zwyciężczynie, nagrody

 

Wszystkie uczestniczki miały za zadanie nosić kolczyki, opisywać w pamiętniku to, co robiły, jak się czuły i jakie miejsca w nich odwiedzały. Wszystkie panie w swoich dziennikach podkreślały, że wielokrotnie, na całym świecie, były chwalone za stylizacje, wypytywane o biżuterię i czuły się w niej wyjątkowo.

 

Miały też zrobić sobie w kolczykach Jasamiry zdjęcia, które twórczyni pokazała na swoim profilu, a na które głosowały internautki.

 

W tej edycji Jasamira przyznała aż 4 nagrody – I, II, III i publiczności. Najlepiej swój czas z kolczykami wykorzystała  Kasia z Wielkiej Brytanii – jej zdjęcia i stylizacje były najbardziej przemyślane, przygotowane i zrealizowane, a pamiętnik obfitował w barwne opisy. Nagrodą były same podróżujące kolczyki oraz udział w profesjonalnej sesji zdjęciowej. II miejsce zdobyła Lidka z Siar, która również weźmie udział w finałowej sesji zdjęciowej oraz otrzymała bon o wartości 100 zł do sklepu Jasamiry. III miejsce to śnieżne zdjęcia z Laponii Joanny, a nagrodą  była nerka uszyta przez Poppy Handmade. Nagroda publiczności przypadła natomiast Kamili z Bielska-Białej, która otrzymała bon  do sklepu Fabiola o wartości 250 zł. Wszystkie uczestniczki II Edycji Podróżujących Kolczyków dostały 20-procentowy rabat na biżuterię organizatorki konkursu.

 

Niestety ze względu na wciąż szalejącą pandemię finałowa sesja zdjęciowa  musi poczekać na lepsze czasy, ale Jasamira wciąż nie chce i nie może się zatrzymać. Właśnie w drogę wyrusza kolejna para  – przepięknych, wybranych przez internautki, soczyście zielonych kolczyków III Edycji konkursu. Kto wie, jakie przygody napotka na swojej drodze…